Ja się poddaje

by Paweł Domański , No comments

Czyli o tym jak to mnie pokonał Oxwall.

Jakiś czas temu pisałem o tym, że wyszła nowa wersja. Cieszyłem się jak dziecko ponieważ potencjalnie wszystkie problemy zostały rozwiązane. Tak rozwiązane ale przyszło kolejne tysiąc. Cała praca nad tym co zrobiłem do tej pory (prace nad template, tłumaczenie, poprawianie kodu) poszło do kosza. Można powiedzieć, że zawsze jest kopia bezpieczeństwa i powrót do wcześniejszej wersji. Co z tego jak nie działa to tak jak powinno.

Powrót do źródeł WordPress

Tak i to źródeł w dosłownym słowa znaczeniu. Przetestowałem kilka jak nie kilkanaście rozwiązań do zastosowania w serwisie społecznościowym i wszystkie posiadały jakieś mankamenty. Odpadł Delphin z powodu dużego kosztu, odpadła Joomla z powodu topornego interfejsu i masakrycznych kosztów wsparcia opcji płatnych. Było też kilka innych i Oxwall był dla mnie jedynym i rozsądnym rozwiązaniem, ale czy dobrym? Okazało się że nie ale to było. Szkoda że czasami szukam zbyt rozbudowanych rozwiązań zamiast zastanowić się nad tymi prostymi. Przeglądając jeden z serwisów społecznościowych (nota bene fajnie zrobiony) chciałem sprawdzić na czym jest zrobiony. Byłem przeświadczony , że będzie to jakiś system pisany na miarę. Jakież było moje zdziwienie jak w kodzie poznałem znane mi wpisy J tak to WordPress. Więc jak oni to zrobili, poszperam i dowiem się. Tak też się i stało. Wszystko oparte jest na darmowym pluginie BuddyPress. Prace znów ruszyły z kopyta, mam wszystko, aktywność użytkownika, fora, zdjęcia, a także wydarzenia. Z całej tej radości kupiłem sobie także porządną skórkę, abym nie musiał się martwić wyglądem.

Dobra kiedy koniec?

Dobre pytanie, ponieważ przez te wszystkie zmiany mam trochę pracy ale myślę że wcześniej jak zakładałem. Muszę znów poprosić ludków o pomoc w testach. Mam nadzieje, że teraz będzie lepiej.